Bezpański pies osłaniał rannego yorka

Nagłówek rodem z amerykańskich filmów gdzie bohater przyjmuje na przysłowiową klatę pociski, uderzenia czy też inne ataki. W porównaniu do kina akcji, ta sytuacja zdarzyła się naprawdę i to w naszym kraju. Poznajcie bezpańskiego psa, który zablokował ruch aby ochronić rannego yorka. 

Nie tylko ludzie ryzykują swoje życie dla drugiej osoby. Tym samym cechują się zwierzęta. Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek na ul. Wrzesińskiej w Gnieźnie. Bezpański pies, z wyglądu podobny do owczarka niemieckiego ujrzał yorka, który został potrącony i leżał ranny na ziemi. Nasz bohater zasłonił malucha swoim ciałem, wstrzymując tym samym ruch do czasu aż nie zjawiła się policja i nie zainteresowali się zdarzeniem inni ludzie.

To jest bezapelacyjne, on go dosłownie bronił. Pilnował do końca, dopóki na miejsce nie przyjechał weterynarz – mówił stacji TVN24 Ryszard Piekarski, pracownik schroniska

Wkrótce na miejsce zdarzenia przybyła właścicielka potrąconego yorka i pracownicy schroniska w Gnieźnie. Niestety maluchowi mimo starań w klinice weterynaryjnej nie udało się pomóc. Bezpański pies-bohater został zabrany do schroniska gdzie po przejściu okresu kwaranny będzie mógł znlaeźć nowy dom. Cytując na koniec utwór Wandy Chotomskiej – Kundel Bury „chociaż mam troszeczkę żalu, że nie dali mu medalu” to i tak myślę, że chętnych nie będzie brakowało.

Fot. Przyjaciele Schroniska dla Zwierząt w Gnieźnie.

Podziel się

Dodaj komentarz