Ceremonia składania ludzkiej ofiary w CERN

Europejska Organizacja Badań Jądrowych (CERN) rozpoczęła wewnętrzne dochodzenie w odpowiedzi na film, który pojawił się w zeszłym tygodniu. Na filmie możemy ujrzeć kilka postaci ubranych w czarne tkaniny i jedną (prawdopodobnie) kobietę w białej sukni. Jak donosi Szwajcarska strona Swissinfo jest to cześć składania ludzkiej ofiary w siedzibie CERN w Genewie.

Sami ocenie czy ten film jest parodią czy też naprawdę dziwne rzeczy dzieją się w tym centrum nauki.

Subskrybuj:

– Te sceny były kręcone w naszej siedzibie, lecz bez oficjalnej zgody lub wiedzy” powiedział rzecznik CERN – CERN nie toleruje tego rodzaju wybryków, które może dać podstawę do nieporozumień o charakterze naukowym naszej pracy.

Podziel się

Pozostałości po Anunnaki: Wielki Sfinks

Jednym z najbardziej kontrowersyjnym z tematów w dzisiejszych czasach są starożytni Anunnaki i ich wpływ na współczesną cywilizację. Jeśli spojrzymy na historię stojącą za tajemniczym miastem istniejącym około 200 000 lat temu w Afryce to możemy założyć że Wielki Sfinks w Gizie jest w jakiś sposób połączony z cywilizacją Anunnaki.

Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:

Subskrybuj:

Co jeśli historia o Anunnaki jest nie tylko „bajką dla dorosłych”? Czy rzeczywiście tysiące lat temu tajemniczy bogowie zwani Anunnaki zstąpili z nieba i dali impuls do początków dzisiejszej cywilizacji? W takim razie czy podczas ich pobytu mogli zostawić na naszej planecie jakąś konstrukcję świadczącą o ich wizycie?

Według wielu autorów, takie dowody możemy znaleźć na całym świecie. W tym artykule przyjrzymy się Wielkiemu Sfinksowi w Gizie i jego możliwych powiązaniach z starożytnymi Anunnakami.

Starożytni Egipcjanie nie posiadają żadnych zapisków dotyczących „wybudowania” Sfinksa i co ciekawe, został on odkryty w 1817 roku będąc prawie całkowicie zakopanym w piasku kiedy to Badania archeologiczne prowadzone przez Giovanni Battista Caviglia pozwoliły na całkowite odsłonięcie klatki piersiowej Sfinksa.

Już na samym początku pojawia się zagwozdka. Jeśli został podobno zbudowany przez Egipcjan to dlaczego nie ma o tym żadnej wzmianki w starożytnych tekstach. Egipcjanie, którzy wszystkie najważniejsze daty i wydarzenia zapisywali na ścianach świątyń czy piramid pominęli Sfinksa? Jest też oczywiście możliwość, że taki kroniki nie zostały jeszcze odkryte.

Prace nad Wielkim Sfinksem trwały jeszcze kilka dekad. Ostatecznie cała budowla została odkryta przez wyprawy archeologiczne prowadzone przez Emile Baraize pomiędzy rokiem 1925 do 1936.

sphinx_02

Wielu autorów wierzy, że Wielki Sfinks jest najlepszym przykładem istnienia cywilizacji pochodzącej sprzed powodzi. Co jeszcze ciekawsze, według badań przedstawionych na International Conference of Geoarchaeology and Archaeomineralogy odbywającej się w Sofii pod tytułem „Geologiczny apsekt problemu datowania węglem Wielkiego egipskiego Sfinksa”, przez Manichev Vjacheslav I. (Instytut geochemii Narodowej Akademii Nauk Ukraina) i Aleksandera G. Parkhomenko (Instytut Geografii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy ) zakładają, że Wielki Sfinks mógł być zbudowany około 800 000 lat temu Ta odważna teoria została wsparta przez naukę.

Ale kto 800 000 lat temu mógł pozostawić taką przedziwną budowlę? Miliony ludzi na całym świecie wierzą, że to właśnie Anunnaki „ci którzy zeszli z niebios na Ziemię” byli przybyszami, którzy zapoczątkowali naszą cywilizację. O Anunnaki możecie dowiedzieć czytając moje artykuły (czytaj więcej) dlatego nie będę skupiał się na opisaniu tej cywilizacji. Według autorów Anunnaki to wysoce zaawansowana obca cywilizacja, która pochodzi (lub pochodziła) z nieuchwytnej planety X zwaną również Nibiru – podobno krążącej w naszym układzie słonecznym.

Powróćmy do starożytnych Egipcjan i Wielkiego Sfinksa w Gizie. Ostateczne archeolodzy nie są w stanie wyjaśnić, kto go zbudował i w jaki sposób w ogóle powstał.

W 1881 roku Gaston Maspero, francuski egiptolog napisał w swojej książce „Dawn of Civilization” takie oto słowa „…Sfinks mógł istnieć od czasów wyznawców Horusa, czasach wyścigu między pół-boskimi istotami, które według wierzeń rządziły ziemiami Faraonów tysiące lat temu”.

Brak wzmianki o twórcach Sfinksa i sposobie jego powstania spędza wielu sen z powiek. Jedną z największą wskazówką są ślady erozji wodnej doprowadzając wielu badaczy do wniosku, że ta budowla istniała na długo przed egipską cywilizacją i czasami przed potopem.

secretchamber3

Nie możemy zapomnieć, że pod Wielkim Sfinksem znajdują się tajemnicze pomieszczenia, do których wstęp został przez rząd egipski zabroniony. Według niektórych pod tą budowlą mieści się legendarna Hala Zapisów (z ang. Hall of Records), o której pisałem w tym artykule. Mówi się, że ta hala jest kluczem do zrozumienia naszej cywilizacji i prawdziwej historii ludzkości.

W książce „Message of the Sphinx”, autorzy Graham Hancock i Robert Bauval napisali o zablokowaniu przez egipski rząd i amerykańskich archeologów wszelkich badań związanych z Sfinksem jak i rejonami wokół uniemożliwiając tym samym komukolwiek zlokalizowanie podziemni enigmatycznego Sfinksa. Blokada została nałożona aby chronić Sfinksa? Trudno w to uwierzyć aby amerykanami kierowała troska.

A w co Wy wierzycie jeśli chodzi o Sfinksa?

Podziel się

Obcy obiekt znaleziony w pobliżu Neptuna

W przeciwieństwie do innych obiektów znajdujących się w naszym Układzie Słonecznym, ten krąży wokół słońca w przeciwnym kierunku przy nachyleniu równym 110 stopni w stosunku do płaszczyzny Układu.

Dziwny obiekt zlokalizowany w okolicy Neptuna w zewnętrznym Układzie słonecznym wywołał spore zamieszanie w gronie naukowców. Jego dziwna orbita zwróciła uwagę specjalistów, którzy póki co nie potrafią dokładnie wytłumaczyć czym jest dokładnie „to coś”.

Mam nadzieję, że każdy zapiął pasy ponieważ nasz Układ Słoneczny robi się coraz dziwniejszy. – powiedziała Michele Bannister, astronom z Queens University w Belfaście

Jak donosi Magazyn New Scientist dziwny obiekt jest 160 000 razy mniejszy niż Neptun i może mieć około 200 km średnicy. Obecnie znajduje się ponad płaszczyzną Układu Słonecznego co sprawia, że z każdym mijającym dniem przesuwa się do góry – ten fakt czyni go bardzo nietypowym.

TNO (trans-Neptunian object) krąży w płaszczyźnie nachylonej to 110 stopni w stosunku do płaszczyzny Układu Słonecznego. Co więcej, krąży wokół Słońca w przecinym kierunku niż większość innych obiektów. Dzięki temu zjawisku otrzymał on przydomek „Niku” co w języku chińskim oznacza „buntowniczy”.

Aby zrozumieć jak bardzo jest buntowniczy należy sobie przypomnieć, że płaska płaszczyzna jest zapisana dla Układu planetarnego, tak jak formująca się gwiazda tworzy wokół siebie płaski dysk pyłu i gazu.

– Kątowe pęd wytwarza siłę dzięki, której wszystko kręci się w tym samym kierunku. – mówi Bannister. – Tak samo jest z zabawką bąk gdzie wszystkie elementy wirują w jedną stronę.

Oznacza to, że wszystko co nie porusza się po orbicie należącej do Układu Słonecznego lub krąży w przeicwnym kierunku musi zostać z niego wyrzucone przez coś innego.

To sugeruje, że w zewnętrznym Układzie Słonecznym dzieje się coś więcej niż przypuszczaliśmy. – mówi Matthew Holman z Harvard-Smithsonian Center, członek zespołu który odkrył Niku za pomocą Panoramic Survey Telescope i system szybkiego reagowania 1 Survey (Pan-STARRS 1) na Haleakala, Maui.

Ta niewiadoma zawsze pobudza astronomów.
Gdy coś się dzieje w zewnętrznym Układzie Słonecznym czego nie potrafisz wytłumaczyć to jest to niezwykle ekscytujące ponieważ w pewnym sensie przynosi to rozwój. – Konstantin Batygin z California Institute of Technology.

Podziel się

Nienaturalny element w Układzie Słonecznym

Naukowcy potwierdzili obecność „nienaturalnego” tajemniczego elementu znajdującego się w formacji Układu Słonecznego. Jest to jeden z najcięższych znanych elementów i nie występuje on naturalnie. Co ciekawe, Kiur można wytworzyć jedynie w laboratorium lub jako produkt uboczny wybuchu jądrowego.

Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:

Nazwa Kiur pochodzi od nazwiska Marii Skłodowskiej-Curie i Piotra Curie, którzy zajmowali się między innymi badaniem promieniotwórczości pierwiastków. Jednak to nie tej dwójce zawdzięczamy odkrycie tego elementu. Kiur został odkryty dopiero w 1944 roku kiedy to Gleen Seaborg wraz z współpracownikami z Uniwersytetu w Kalifornii bombardowali atomy plutonu cząsteczkami alfa (atomy helu) w celu uzyskania syntezy nowego, bardzo radioaktywnego elementu.

Aby móc chemicznie zidentyfikować nowy pierwiastek załoga Seaborg’a badała energię cząsteczek emitowanych podczas jego rozpadu w laboratorium metalurgicznym na Uniwersytecie w Chcicago. (aktualnie Argonne National Laboratory). Izotop uzyskany z syntezy był to kiur-242 i był bardzo niestabilny. Rozkładał się przez 162 dni.

ojafxhwqzk2890820160304

Mimo, iż Kiur nie występuję w środowisku naturalnym to 70 lat później grupa badaczy z Uniwersytetu w Chicago znajduje Kiur na meteorycie nazwanym „ciekawa Maria”. Odkrywcy François Tissot, Prof. Nicolas Dauphas i Lawrence Grossman uważają, że ten meteor pochodzi z czasów gdy nasz Układ Słoneczny się tworzył czyli sprzed blisko 4,6 bilionów lat temu.

– Kiur jest nieuchwytnym pierwiastkiem. – mówi François Tissot – Jest to jeden z cięższych znanych elementów, ale nie występuje w naturze, ponieważ wszystkie jego izotopy są promieniotwórcze i ulegają szybkiemu rozkładowi w geologicznej skali czasu.

Naukowcy spekulują, że ten enigmatyczny element mógł powstać w wyniku narodzin gwiazd, lub eksplozji masywnej gwiazdy, które miały miejsce jeszcze przed stworzeniem układu słonecznego.

Źródło: https://news.uchicago.edu/article/2016/03/04/cosmochemists-find-evidence-rare-element-early-solar-system

Podziel się

Piękno Polski – Jar Raduni

„Każdy kajakarz, który znalazł się tu po raz pierwszy, ma prawo czuć się jak heros i wielki odkrywca. Ale też i miejsce to nieprzeciętnie w skali Pomorza, jak i całego kraju” – fragment jednego z przewodników dla kajakarzy. Czytaj dalej i poznaj mroczną krainę dziwów.

Półmrok, zwalone drzewa, szybki nurt, ostre zakręty – takie atrakcje czekają na tych, którzy odważa się przepłynąć kajakiem legendarny odcinek Raduni, nazwany Przełomem Babidolskim, Przełomem Raduni czy Jarem Raduni.

SONY DSC

Ma on około 10 kilometrów i rozpoczyna się we wsi Somonino. W górnym biegu rzeka płynie własną pradoliną, potem wije się wśród łąk u podnóża Wzgórz Szymbarskich. Od Somonina znacznie przyspiesza, wpływając w głęboki wąwóz. Jego wysokie i urwiste zbocza porośnięte są gęstym lasem. W tych miejscach Radunia ma prawdziwie górski charakter, spadek rzeki dochodzi do 5 %, co powoduje, że trasa nie jest łatwa nawet dla wytrwałych kajakarzy.

7171320_lilia-zlotoglow

Nad brzegami Raduni rosną wspaniałe paprocie, m.in. pióropusznik struci, oraz wiele ciekawych roślin, takich jak: żółcisty pełnik europejski, kosaciec żółty czy lila złotogłów. Na dnie rzeki żyją szczeżuje i skójki (jedynie rodzime małże wytwarzające perły).

W jarach rosną naturalne grądy, łęgi i buczyny, w których już w XIX wieku niemieccy i polscy botanicy znajdowali wiele ciekawych gatunków roślin. Jar Raduni jest rezerwatem. Poniżej Żukowa rzeka płynie przez sztuczne jeziora zaporowe, poruszając turbiny sześciu elektrowni wodnych.

Podziel się

Oko Horusa w przestrzeni kosmicznej

Oko Horusa zostało zauważone w kosmosie. Badacze odkryli, że w tej galaktyce dzieją się dziwne rzeczy.

Odkryty w niedawnym czasie system galaktyk jest owiany tajemnicą bowiem w pobliżu środka dzieją się dziwne zawirowania. Trzy galaktyki znajdują się w odległości około 7,9 i 10,5 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Trio zostało nazwane „Oko Horusa” ze względu na podobieństwo do mistycznego znaku pochodzącego ze starożytnego Egiptu. System galaktyk został odkryty przez National Astronomical Observatory of Japan (NAOJ) podczas prowadzenia kosmicznych badań przez teleskop Subaru. Grupa studentów wraz z młodymi astronomami zanalizowała dane zebrane przez teleskop i odkryła unikalny system grawitacyjny przypominający soczewkę.

Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:

Galaktyce znajdującej się w centrum towarzyszą dwie pozostałe, które „wydają się” zginać tworząc tym samym niezwykłe wrażenie oka. Dzieje się tak ponieważ światło pochodzące z odległej galaktyki może być wyginane przez grawitacyjne oddziaływanie innych galaktyk znajdujących się na jego drodze. Niektóre tworzą tak ogromne pole grawitacyjne, że są w stanie zagiąć czasoprzestrzeń tym samym zaginając drogę światła.

Dzięki takiemu procesowi powstaje kosmiczne „szkło powiększające”, które w połączeniu z mocą teleskopów kosmicznych takich jak Subaru czy Hubble pozwalają nam obserwować głęboką przestrzeń i całe gromady galaktyk. Powróćmy jednak do galaktyki Oko Horusa.

dome_subaru2

Podczas corocznych zajęć na teleskopie Subaru zorganizowanych dla uczelni, grupa studentów wraz z zespołem młodych astronomów zainteresowała się danymi pochodzącymi z badań nad przestrzenią kosmiczną przy wykorzystaniu instrumentów Hyper Suprime-Cam. Podczas tej sesji zauważono dziwnie wyglądającą galaktykę w kształcie oka.

Gdy patrzyliśmy na obrazy HSC, natrafiliśmy na pierścieniową galaktykę i od razu rozpoznaliśmy ją jako strong-lensing signature (w dosłownym tłumaczeniu silna-soczewkowa sygnatura – przyp. red.) – powiedział Masayuki Tanaka, główny autor pracy naukowej na temat odkrycia systemu. – Odkrycie to nie byłoby możliwe bez obszerniejszych danych np. wysokiej jakości zdjęć aby mogły wykryć światło od tak odległych obiektów.

fig21-610x730

To był mój pierwszy raz gdy mogłam spojrzeć na zdjęcia wykonany przy pomocy Hyper Suprime-Cam. Nie miałam wtedy pojęcia czym jest galaktyka przypominająca pierścień. – komentuje student Arsha Dezuka. – To była wielka niespodzianka a zarazem szansa na dowiedzenie się czegoś o tym rzadkim i unikatowym systemie.

Według ekspertów, dwa odrębne pierścienie światła mające różne odcienie są wyraźnie widoczne na uzyskanych zdjęciach. Oznacza to, że dwie różne galaktyki są widoczne przez soczewkę, którą modyfikuje inna galaktyka znajdująca się na bliższym planie.

36957BFD00000578-3707358-image-a-5_1469465322081

Dane spektroskopowe ujawniają ciekawe rzeczy na temat źródeł znajdujących się w tłach – powiedział Kenneth Wong z NAOJ. – Nie tylko potwierdzają, że znajdują się dwa źródła w różnych odległościach od siebie ale też najbardziej odległa galaktyka wydaje się składać z dwóch odrębnych obiektów (prawdopodobnie dwóch oddziałujących galaktyk). Ponadto jeden z wielu obrazów galaktyki jest podzielony na dwa zdjęcia co może być spowodowane przez galaktykę-satelitę zbyt odległa od nas aby ją ujrzeć.

Podziel się

Starożytne sumeryjskie tablice odkrywają sekret o Anunnaki

Wśród wielu starożytnych sumeryjskich tablic odkrytych na przestrzeni wieków, można znaleźć niezbite dowody świadczące o istnieniu zaawansowanej obcej cywilizacji żyjącej wraz z jeszcze młodym gatunkiem ludzkim.

Uwaga: Moje artykuły mają charakter popularnonaukowy. Nikogo nie zamierzam przekonywać do zawartych teorii. Sam nie wierzę we wszystkie źródła, na których się opieram. Proszę nie traktować ich jako wiedzę absolutną lecz inny punkt widzenia. Czytać tylko z otwartym umysłem.

Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:

Liczne tablice klinowe odkryte w ruinach Babilonu w południowej Mezopotamii są niewątpliwie jedną z najbardziej kontrowersyjnych zagadek archeologii. Zostały odnalezione przez Sir Austen’a Henry’ego Layard’am który natknął się na ten historyczny skarb w 1849 roku.

Na tablicach zapisano wiele historii i legend niesamowicie zbliżonych do biblijnego stworzenia świata, bóstw i potopu wraz z Arką. Wielu naukowców niektóre opisy zinterpretowało jako hybrydy ludzi i potężnych bogów.

Przetłumaczenie takich tablic nie było wcale proste. Badacze poświęcili dziesięciolecia próbując zrozumieć i zinterpretować zawiłe symbole. Język sumeryjski jest uważany za język izolowany czyli taki, który ze względu na swą specyfikę, tj. strukturę gramatyczną, leksykę bądź inne czynniki nie wykazują pokrewieństwa z żadnym innym istniejącym językiem. Można powiedzieć, że jest unikalny tak samo jak sumeryjska historia i mitologia. Naukowcy badając język sumeryjski próbowali nawiązać podobieństwo z innymi grupami języków lecz bez żadnego powodzenia.

sumer2225

Sumerowie posługiwali się hieroglifami, które następnie przekształcili w pismo klinowe. Sumeryjski wraz z starożytnym egipskim pismem może konkurować w wyścigu o miejsce najstarszego znanego pisma. Wiele osób wierzy, że to właśnie Sumerowie są uważani za tych, którzy jako pierwsi spisali swoje pierwsze kroki. Zaznajamiając się z historią sumeryjską można wywnioskować, że był to lud zakochany w kosmosie i obserwacji nieba. Czy rzeczywiście starożytna cywilizacja miała kontakt z pozaziemskimi bogami, których zwała Anunnaki?

Jednym z przodowników teorii o kontaktach ludzi i obcych był Zecharia Sitchin. Owa teoria została nazwana jako „Ancient Astronaut Theory” co tłumacząc znaczy teoria starożytnego astronauty. W swych licznych pracach Sitchin wnioskuje, że początek starożytnej Mezopotamii powstał tylko dzięki istotom pozaziemskim Anunnaki, którzy przybyli na Ziemię z odległej planety Nibiru krążącej gdzieś w mrocznych zakamarkach Układu Słonecznego.

Jednakże charakter i pochodzenie Anunnaki jest tematem bardzo kontrowersyjnym i wiele razy dyskutowanym wśród grona badaczy. Wielu uważa, że są to tylko metafory kreacjonizmu występujące w mitach. Lecz Anunnaki znaleźć można także w wielu innych starożytnych tekstach, nawet i w Księdze Rodzaju.

Biblijny kreacjonizm zakłada, że Niebo i Ziemia zostało stworzone przez Boga natomiast Adam utworzony na jego obraz. Wszystkie te opisy i opowieści o Ewie, Arce Noego pokazują obraz dalekiej przeszłości. Skoro starożytne sumeryjskie teksty są znacznie starsze niż biblia to ostatecznie, która opowieść jest „prawdziwa” a co jest faktycznym mitem?

Mankind-Human-Species-Missing-Link-the-Anunnaki

Na naszym świecie żyje ogromna ilość zwolenników teorii o Anunnaki. Twierdzą oni, że Anunnaki to potężna pozaziemska rasa istot, które w odległej przeszłości zmodyfikowała ówczesny gatunek ludzi lub też go stworzyła do własnych celów. Inni nawet sugerują, że stało się to przed potężnym potopem, który miał miejsce około 10 000 do 12 000 lat temu. Jeśli wziąć pod uwagę prawdziwość takiego kataklizmu to rzeczywiście mógłby on całkowicie „zresetować” istniejącą wtedy rasę ludzi i zmusić ich do zaczęcia życia od zera.

Dobrze skoro założymy istnienie starożytnych Anunnaki w przeszłości to gdzie są teraz? Jeśli ludzie są rzeczywiście wynikiem manipulacji przez wysoce zaawansowany gatunek obcych to czy „twórcy” nie chcieli by utrzymywać z nami kontaktu? Wielu ludzi wskazuje na ogromne podobieństwa wśród różnych kultur na całym świecie czy to Egipcjan, Inków, Majów, Azteków i innych kultur Afrykańskich. Mają one wspólną historię o „bogu”, który przybył z nieba i do niego wrócił zapowiadając swój powrót.

Według badań nad sumeryjskimi tablicami przez Sitchina, Anunnaki przebyli na Ziemie prawdopodobnie 450 000 lat temu szukając minerałów mogących uchronić zniszczenie planety Nibiru. Szukali przede wszystkim złota dlatego też jako pierwszy kontynent wybrali Afrykę. Zbudowali tam całe fabryki zajmujace się wydobyciem złota i transportem do macierzystej planety. Teoria ta została odrzucona i zaklasyfikowana jako niedorzeczna przez grono „naukowców”. Dla jednych fantastyka natomiast dla innych prawda. Warto wspomnieć o starożytnej sumeryjskiej liście królów zawierającej: „Gdy królestwo zstąpiło z nieba, królestwo było w Eridug. W Eridug, Alulim został królem; rządził 28800 lat. laljar rządził przez 36000 lat. Dwoje królów; rządzili przez 64800 lat.”

Podziel się

NASA znalazła ukryte portale w ziemskim polu magnetycznym

Portale są uważane za skróty, przejścia, drzwi w nieznane. Gdyby tylko rzeczywiście istniały… okazuje się, że jest to bardzo możliwe i naukowcy z uniwersytetu z Iowa, którzy są finansowani przez NASA próbują się dowiedzieć więcej o tych niezwykłych zjawiskach.

– Nazywamy jest punktami X lub obszarami dyfuzji elektronów – wyjaśnia Jack Scudder, fizyk plazmy z uniwersytetu Iowa. – są miejsca gdzie pole magnetyczne Ziemi łączy się z polem magnetycznym Słońca, tworząc przy tym nieprzerwaną ścieżkę liczącą około 150 milionów kilometrów prowadzącą od naszej planety do atmosfery słonecznej.

Przypomina to skróty ukazujące się w filmach fantastycznych, tylko tutaj są one prawdziwe. Razem z nowymi „drogowskazami” dowiemy się jak je znaleźć. W ciągu ostatnich kilku dekad nauka lub główny nurt nauki próbował nie dopuszczać do badań tych licznych zastrzeżeń, funkcji i cechy, które do tej pory uważał za „niedopuszczalne” i „niemożliwe”. Przełomy i niezliczone odkrycia cały czas zmieniają naukę. Coraz więcej uzdolnionych naukowców wychodzi „z ukrycia” i nie boi się badać rzeczy „zakazanych”.

Wciąż jednak istnieją badacze, którzy odrzucają nowe sposoby i koncepcje. Na szczęście czasy się zmienią i nowy nurt stawia przede wszystkim na odkrywanie i niszczenie dogmatów ustanowionych lata temu. Każdego dnia rzeczywistość dostarcza nam dowodów jak bardzo złożone jest nasze życie i jaką mamy zdolność do postrzegania go, naszego układu słonecznego, wszechobecnej fizyki czy możliwości obcego życia. Chociaż wiele z wymienionych rzeczy jest częścią niezliczonych teorii spiskowych to ludzie postawili ogromny krok w postępie do zrozumienia tajemnic wszechświata.

maxresdefault

Według badań NASA okazuje się, że w naszym polu magnetycznym są „ukryte portale”. Naukowo rzecz biorąc, portal jest to „hipotetyczna” właściwość czasoprzestrzeni, która w pewnym stopniu działa jako skrót przez wszechświat. Tak często jest przedstawiana w wielu filmach science-fiction i uważana jest za możliwość szybkiej podróży przez wszechświat. Portale tak jak każda hipoteza ma swoich przeciwników jak i zwolenników. Ci pierwsi wciąż wierzą, że jest to tylko część fantastyki. Technologia poszła tak do przodu i to co oglądaliśmy dawno temu w starych filmach dzisiaj staje się rzeczywistością.

Wracając do portalu: „Nazywa się to flux transfer event” mówi fizyk David Goddard z NASA Space Flight Centre – dziesięć lat temu byłem prawie pewien, że nie istnieją lecz teraz dowody są niepodważalne.

W rzeczywistości, istnieją pewne obszary ziemskiego pola magnetycznego, które związane są z polem magnetycznym Słońca, tworząc przy tym „nieprzerwaną 150 milionową kilometrową ścieżkę” prowadzącą od Ziemi do Słońca. Aby zbadać to niesamowite zjawisko, NASA wykorzystuje statek THEMIS (jako ciekawostkę dodam: Themis to w mitologii greckiej bogini sprawiedliwości). Według NASA te dziwne portale otwierają się i zamykają kilka razy dziennie.

Warto wspomnieć o UFO hunters. Od lat twierdzą, że nasze słońce jest częścią wielkiej bramy wykorzystywaną przez „bogów” lub wysoko zaawansowaną cywilizację do podróży przez wszechświat.

Jak donosi NASA owe portale ulokowane są dziesiątki tysięcy kilometrów od Ziemi. Niektóre są małe podczas gdy inne gigantyczne, rozległe i trwałe. Naukowcy twierdzą, że portale przenoszą ogromne ilości cząstek naładowanych magnetycznie tworzących się na Słońcu.

Podziel się

Sonda Juno nagrała dziwny dźwięk pochodzący z Jowisza

Wygląda na to, że Jowisz potrafi „ryczeć”. Sonda Juno należąca do NASA nagrała dziwny dźwięk podczas wędrówki przy granicach magnetycznego pola należącego do Jowisza. Juno przelatywał w tych okolicach 24 czerwca.

Enigmatyczny, dziwny i bardzo metaliczny dźwięk został już wprawdzie wyjaśniony. Według badaczy odgłos pochodzi z gazowego olbrzyma i jest to „łuk wstrząsowy”, który powstał podczas wejścia sondy Juno w zasięg pola magnetycznego chroniącego Jowisza od silnych wiatrów słonecznych. Jest to takie pole magnetyczne jak naszej Ziemi.

Naukowcy wyjaśniają, że ten dźwięk jest produkowany w czasie gdy wiatry słoneczne osiągające ponaddźwiękowe prędkości zmierzają w kierunku Jowisza i tam nagle są spowalniane przez uderzenie w magnetosferę. Ten „łuk wstrząsowy” podobny jest do „gromu dźwiękowego” (ang. Sonic Boom) powstającego gdy samolot przekracza barierę dźwięku tworząc przy tym falę uderzeniową.

Wracając do Sondy Juno. Nagrany dźwięk trwał około dwóch godzin. Jest to wynik bardzo imponujący ponieważ sonda poruszała się z prędkością 241 000 km/h. Dopiero 24 godziny później, instrumenty zarejestrowały że sonda oficjalnie przekroczyła magnetopauzę czyli powierzchnie ograniczającą magnetosferę planety.

Posłuchaj tego niesamowitego dźwięku nagranego przez sondę Juno.

Co myślisz o tym dźwięku? Wypowiedz się!

Podziel się

Chińska mitologia: Chang’e

Chang’e lub Chang-o [嫦娥] to chińska bogini księżyca. W przeciwieństwie do wielu bóstw księżycowych w innych kulturach, które uosabiają księżyca, Chang’e żyje tylko na Księżycu. W jednej z wersji legend, Chang’e była piękną dziewczyną, która pracowała w pałacu Imperatora Jade w Niebie. Było to miejsce, w którym żyli dobrzy ludzie wraz z wróżkami. Pewnego dnia przypadkowo złamała cenny porcelanowy słoik. Rozgniewany, Imperator Jade wygnał ją do życia na ziemi.

Chang-e stała się członkiem bogatej rodziny. Gdy miała 18 lat, młody myśliwy o imieniu Houyi pochodzący z innej wioski ujrzał śliczną dziewczynę. Szybko stali się przyjaciółmi. Kilka dni później dziwne zjawisko wystąpiło na niebie. Zamiast jednego Słońca pojawiło się aż dziesięć spalając ziemie. Houyi, który był łucznikiem postanowił uratować Ziemię przed apokalipsą i zestrzelił dziewięć gwiazd stając się tym samym bohaterem po czym królem. Dzięki temu poślubił Chang’e.

Niestety nowy król stał się chciwy i samolubny. Poszukiwał nieśmiertelności chcąc przedłużyć swoje życie i wieczną chwałę. Udało mu się odnaleźć na to sposób i sprowadził do pałacu eliksir nieśmiertelności w kształcie pigułki. Odebrała go Chang’e i kiedy Houyi przyszedł po niego, ona celowo (lub przez pomyłkę jak niektórzy twierdza) połknęła go. To rozgniewało króla i chciał zabić swoją żonę. Chang’e próbując uciekać wyskoczyła przez okno komnaty. Zamiast opaść uniosła się w kierunku Księżyca.

Podziel się