Gwiazda z rzekomą „obcą osłoną” staje się coraz bardziej tajemnicza

Tajemnicze migotanie gwiazdy KIC 8462852 rozpalają wyobraźnie naukowców z całego świata. Nowo opublikowane badania ujawniają więcej informacji na temat ewentualnej „obcej megastruktury”, która rzekomo znajduje się w okół gwiazdy. Oficjalnie jest to najbardziej tajemnicza gwiazda jaką kiedykolwiek odkryto.

Miesiące po odkryciu KIC 8462852 naukowcy poświęcili niezliczone ilości godzin starając się rozwikłać tajemniczą „megastrukturę” wpływającą na migotanie (lub ściemnianie) gwiazdy. Rozmowy prowadziły do spekulacji czy nie jest to dziełem kosmitów.

Jednak najnowsze badania odchodzą od przypuszczeni, że jest to twór obcej cywilizacji. Gwiazda ​​KIC 8462852 jest jedną z gwiazd w konstelacji Łabędzia i posiada 1,4 masę naszej gwiazdy przy wielkości 1,7 razy większej od Słońca. Oddalona jest około 1 480 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Niezwykła gwiazda została odkryta przez Tabetha Boyajian’a i wraz z współpracownikami opublikowali na serwerze raport o odkryciu „planety myśliwych” dołączając informacje o bardzo dziwnych wahaniach światła z gwiazdy typu F. KIC 8462852 badana była przez 100 dni i w czasie tych dni pojawiły się bardzo duże zmiany natężenia światła co miało świadczyć o bardzo dużej liczbie obiektów, które blokowały dopływ światła z gwiazdy.

Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:

Media gwałtownie zainteresowały się tajemniczą gwiazdą zaraz po tym gdy astronomowie z Pennsylvania State University opublikowały badania stwierdzające, że „dziwna krzywa światła” jest związana jest z „ogromną konstrukcją” zbudowaną przez rój obcych.

Naukowcy z Instytutu SETI postanowili skierować Allen Telescope Array na KIC 8462852 w celu wykrycia ewentualnych sygnałów radiowych, które owy twór mógłby wytwarzać. Ostatnie raporty przedstawione kilka miesięcy temu nie zawierały żadnych dowodów mogących pochodzić ze sztucznej konstrukcji.

To jednak nie postawiło ostatecznie kropki. Tajemniczość gwiazdy ponownie stałą sie obiektem debat gdy astronom z Louisiana State University opublikował styczniowe badania. Stwierdził, że gwiazda Tabby (nazwana od odkrywcy) była przyciemniona o 20 procent w ciągu 100 lat. Według jego badań takie zachowanie nie mogło być wynikiem naturalnym i potwierdził hipotezę, że gwiazdę otacza konstrukcja zbudowana przez zaawansowaną rasę, która pochłania energię z gwiazdy. Co ciekawe badania zostały zaakceptowane i opublikowane w czasopiśmie Astrophysical Journal. Vanderbilt University miało inne zdanie na temat owych migotań. Według ich badań wszelkie zmiany jasności spowodowane były zmianami w instrumentach (czyt. teleskopami), a nie zmianami jasności gwiazdy.

Co to oznacza dla owej tajemniczości gwiazdy? Czy nie ma obcych w tym układzie? Prawdopodobnie nie! Mimo to, spadki jasności gwiazdy są prawdziwe. Coś musi się znajdować na naszej drodze do tej gwiazdy, a my nadal nie mamy pojęcia, co to jest. – Michael Hippke

Wahania światła gwiazdy KIC 8462852 są niewątpliwe prawdziwe. Póki co najlepszym wyjaśnieniem są tysiące kawałki ogromnej komety, która rozpadła się w dawnych czasach. Jest to tylko jedna z hipotez i leży na tej samej półce co idea megastruktury należącej do obcych. Czas i kolejne badania przyniosą nam odpowiedź kto ostatecznie miał rację.

Jakie jest Wasze zdanie na temat gwiazdy KIC 8462852? Skąd wynikają te migotania światła?

Podziel się

Wielki szkielet z Wisconsin

W starożytnych pismach i legendach znajdziemy wiele informacji na temat gigantów zamieszkujących naszą planetę przed tysiącami lat. Mityczni wielkoludzie pojawiają się w każdej kulturze i cywilizacji. Znajdziemy ich zarówno w kulturze greckiej, nordyckiej, germańskiej, indyjskiej, indoeuropejskiej, a także w opowieściach z Nowego Świata czyli Majów, Azteków i Inków. Nie sposób pominąć najważniejsze święte księgi starożytnych, w których zamieszczono opisy gigantów. Będą to Lebhar Gabhale, hinduska Ramajana i Biblia.
Czytaj dalej lub posłuchaj w wersji audio:
Subskrybuj:

xxx
Oczywiście wszelkie te odkrycia negowane są przez badaczy głównego nurtu, którzy zaciekle doszukują się w nich oszustwa. Jeśli chodzi o znalazców tych szkieletów to odwiedzani są przez „facetów w czerni” i cała sprawa tajemniczo milknie. Olbrzymie szczątki odnalezione zostały w stanach: Minnesota, Iowa, Illinois, Ohio, Kentucky i Nowym Jorku, a także wielu innych miejscach na całym świecie. Media jednak nie poświęcają temu znalezisku odpowiedniej wagi przez co słuch o szczątkach często ginie w odmętach internetu.

Można by taką archeologią nazwać zakazaną. Za każdym razem gdy ktoś wspomina o „gigantycznych szkieletach” sprawca staje się uciszony natomiast szczątki przepadają bez śladu. Różni ludzie próbują oszustw w celu szybkiego zyskania sławy lecz nie wszystkie szkielety są fałszywe.




Według wielu doniesień w pobliżu jeziora Delavan w Wisconsin, archeolodzy odnaleźli kurhany. Niektórzy wspominali, że należały do „zapomnianej rasy gigantów”. W późniejszym czasie strony internetowe pisały o tym znalezisku jako o wielkim oszustwie i uznano, że są to najzwyklejsze szkielety ludzi. Jak widać szczątki z 1912 roku nie pasowały do czyjeś koncepcji historii. Koniec końców ludzie zapomnieli o tym wydarzeniu i wrócili do swojego szarego życia.

Jak powiadały doniesienia prasowe, odkryci „giganci” za życia mieli około trzy metry. Dobrze, wielu z Was zapyta: „skoro na Ziemi żyli giganci to gdzie są dowody?”. Wyobraźcie sobie jak wiele rzeczy zmieniłoby się gdyby „taka prawda” wyszła na jaw. Trzeba byłoby wtedy od nowa napisać karty historii. Religia, społeczeństwo, kreacjonizm i wiele innych musiałyby ulec zmianie. Logiczny jest fakt, że wszelkie dowody dotyczące gigantów są utrzymywane w tajemnicy i wiele osób nie życzy sobie aby ujrzały światło dzienne. Zalatuje trochę teorią spiskową, która ma swoich zwolenników i przeciwników.

Profesor prawa i autorka Vine Deloria komentuje to w ten sposób:
„W dzisiejszych czasach archeologia i antropologia zamknęła prawie drzwi do naszej wyobraźni. (…) Wielki intruz starożytnych cmentarzysk, XIX wieczny Instytut Smithsona stworzył jedno kierunkowy portal, dzięki któremu niezliczone kości zostały ożywione. (…) Te drzwi wraz z zawartością są zamknięte dla wszystkich co oczywiście nie dotyczy urzędników państwowych. Wśród tych kości może znajdować się odpowiedź na poszukiwane zarówno przez nas jak i przez urzędników pytanie z zakresu dawnej przeszłości.”

Dawnymi czasy Instytut Smithsona powiedział, że celowo ukrył dowody, które potencjalnie mogłyby zmienić poglądy społeczeństwa na historię i życie na Ziemi. Przez dziesięciolecia naukowcy odkrywali niezbite dowody sprzeczne z założeniami wszelkich instytutów takich jak właśnie Smithsona. W 2002 roku raport opublikowany przez National Geographic stwierdził, że w ciągu kilkunastu lat odkryto wiele olbrzymich szczątków na terenach Grecji. Mierzyły około 3 – 3,6 metrów.

Co Wy myślicie na temat gigantów? Czy odnalezione ogromne szczątki należały do tych olbrzymów?

Podziel się

Mapa Buache – grafika przedstawiająca Antarktydę bez lodu

Wiele osób twierdzi, że Ziemię zamieszkiwały bardzo zaawansowane cywilizację, które posiadały rozwiniętą zdolność kartografii porównywalną do czasów współczesnych. Całość stała się jeszcze bardziej ciekawsza kiedy to udało się odnaleźć dużą ilość map przedstawiającą naszą planetę sprzed ostatniej epoki lodowej. Ten fakt jest jednak ignorowany przez aktualną historię. Czytaj dalej Mapa Buache – grafika przedstawiająca Antarktydę bez lodu

Podziel się

UFO pojawiło się podczas transmisji na żywo z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Kolejny materiał wideo pokazujący dziwne pojawienie się UFO niedaleko Międzynarodowej Stacji Kosmicznej trafił do internetu. Chwilę później NASA wyłączyło podgląd na żywo ze stacji.
Czy to możliwe, że takie widoki Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ma codziennie? Wiele osób, którzy obserwują na bieżąco życie stacji twierdzi, że ten niezidentyfikowany obiekt pojawił się chwilę przed tajemniczym wyłączeniem podglądu na żywo. Jest to dosyć dziwny dowód pokazujący, że NASA za wszelką cenę próbuje ukryć ewentualne kontakty z obcą cywilizacją.

 Nowy materiał filmowy wywołał kolejną debatę wśród zwolenników i sceptyków. Toczyli oni spory czy to co zobaczyli było rzeczywiście statkiem pozaziemskim czy też śmieciem krążącym po orbicie lub smugą na obiektywie.
Na klipie widzimy świecący na niebiesko obiekt, który powoli zbliża się do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po czym transmisja urywa się na około godzinę. Po ponownym włączeniu, w miejscu rzekomego UFO widać tylko słabe światło. Wiele ludzi odebrało zachowanie NASA jako zamierzone i mające na celu pozwolenie statkowi pozaziemskiemu spokojne podejść do Stacji. Sceptycy twierdzą, że były to tylko smugi obiektywu.
Jakie jest Wasze zdanie na temat tego zdarzenia? Czy to rzeczywiście był pozaziemski obiekt?

 

Podziel się

Ogromne podziemne tunele sprzed 12 000 lat



Czy to możliwe, że starożytne cywilizacje były połączone tysiące lat temu? Według tysięcy podziemnych tuneli, która rozciągają się od północnej Szkocji aż po tereny morza śródziemnego to odpowiedź może być oczywista. 

Sposób skonstruowania tychże tuneli zapewne pozostanie tajemnicą lecz wielu ekspertów uważa sieć owych tuneli sprzed 12 000 lat została zbudowana w celu ochrony przed drapieżnikami i innymi zagrożeniami.  Inni naukowcy sądzą, że była to „współczesna autostrada”, która umożliwiała szybką wędrówkę miedzy odległymi od siebie miejscami w Europie.
article-2022322-0D47A59700000578-168_634x882
W książce „Secrets Of The Underground Door To An Ancient World”, niemiecki archeolog Doktor Heinrich Kush pisze: „W całej Europie było ich tysiące. W Austrii udało nam się znaleźć setkę innych. Znajdują się dosłownie w całej Europie”.
Niektóre z tuneli są bardzo małe mierzące metr szerokości. Są jednak takie, które zawierają podziemne komory i pomieszczenia magazynowe. Sam fakt znalezienia tych tuneli wskazuje, że starożytne ludy zamieszkujące Europe wykazywały się ogromną pomysłowością czego oczywiście nie mówi się w aktualnych podręcznikach do historii. Wygląda na to, że dawne cywilizacje już ponad dziesięć tysięcy lat temu posiadały wiedzę i narzędzia do tworzenia owych struktur. Dowodami na to są Piramidy w Bośni wraz z kilometrowymi podziemnymi tunelami.
underground-city-in-turkey-derinkuyu-768x576
Innym przykładem może być Kapadocja w Turcji. Podziemne miasto Derinkuyu to kolejny dowód wskazujący na doskonałość i zaawansowanie starożytnych. Podziemne miasto jest chyba największym osiągnięciem budownictwa podziemnego, który posiada również ogromna siec tuneli. Cecha kamienienia w Kapadocji jest jej miękkość. Budowniczowie musieli być bardzo ostrożni podczas budowania ponieważ jeden mały błąd mógł doprowadzić do katastrofy.
Göbekli Tepe to również niesamowity przykład zdolności budowniczych, którymi dysponowały pradawne ludy. Według Doktora Kusch, często przy wejściu do tunel stawiano kaplice ponieważ kościoły bały się pogańskich miejsc.
Podziel się

Porwanie przez kosmitów opisane w Chińskim manuskrypcie

Upubliczniony w 2011 roku Chiński manuskrypt szczegółowo opisuje tajemnicze „uprowadzenie przez kosmitów” sprzed pięciuset lat. Jak zostało przebiegało to porwanie? Czytajcie dalej.

Tekst został napisany w 1528 roku. Opisuje w nim tajemniczą „gwiazdę”, która przecinała niebo poruszając się ze wschodu na zachód. Owa „gwiazda” wylądowało w pobliżu małej wioski niedaleko gór. Jeden z mieszkańców zaintrygowany tym zdarzeniem postanowił sprawdzić obiekt. Jak opisuje: pojazd był wielki jak dom i miał kształt dysku, pokryty był kolorem brylantowym (prawdopodobnie jaskrawym), który nigdy w życiu nie widział. Po chwili mężczyzna zasłabł.

Obudził się w zimnym i dziwnym miejscu oświetlone przez tajemnicze czerwone światło i mimo, że mógł zobaczyć Słońce, Księżyc i Gwiazdy to nie ujrzał żadnych budynków ani ludzi wokół tylko tajemnicze istoty mające okrągłe twarze i troje oczu zamiast dwóch. Według porwanego postacie były dziwnie ubrane i porozumiewały się w języku, którego nie znał.

Opis tajemniczego porwania przez przybyszów z kosmosu został znaleziony w kolekcji manuskryptów podarowanych dla Chińskiego Ministerstwa Kultury. Po zweryfikowaniu pisma przez ekspertów, ministerstwo wydało książkę „dziennik przodka z dynastii Ming”. W książce zawarto wydarzenia sprzed 500 lat i ma ona około 500 stron. Tekst o porwaniu zawarto na jednej stronie, reszta wypełnia opisy medycyny, muzyki, sztuk walki czy innych wydarzeń historycznych.

Po odzyskaniu przytomności mężczyzna znalazł się z powrotem w swoim domu. Z początku myślał, że minęło kilka minut lecz jak się po chwili okazało, był właściwie nieobecny przez cały rok.

Osoba, która opisała to niezwykłe zdarzenie, poszła odwiedzić porwanego mężczyznę. Autor w swoich zapiskach wspomniał o czerwonej bliźnie na klatce piersiowej uprowadzonego – „pamiątce” po spotkaniu z istotami pozaziemskimi.

Jak widać obserwacje i porwania UFO są obecne na Ziemi od setek jak nie tysięcy lat. Pewien buddyjski mnich także opisał swoje spotkanie z przybyszami. Historia pochodzi z autobiografii Hsu Yun, wpływowego i szanowanego buddyjskiego mistrza.

Po zakończeniu Wielkiej Modlitwy, wspiąłem się na wierzchołek Da-luo gdzie oddałem szacunek do „lamp mądrości”, które powiedziały bym się tam zjawił. Z początku nie ujrzałem niczego lecz po sekundzie, zobaczyłem wielką kulę światła lecącą z północy w stronę wierzchołka gdzie zeszła na dół rozdzielając się na ponad dziesięć kul o mniejszych rozmiarach. Tej samej nocy, na centralnym szczycie widziałem trzy kule światła, które latały do góry i na dół, a także cztery kule światła zmieniające rozmiar na północnym wierzchołku.

Podziel się

Czy poszukiwacze odkryli mityczną bibliotekę?

Mówi się, że w mitycznej bibliotece „Hall of Records” (Hali Zapisów, Sala Archiwum) ukryty jest klucz, który umożliwi zrozumienie naszej cywilizacji i poznanie prawdziwej historii ludzkości. Podobno owa biblioteka zakopana jest gdzieś w Egipcie natomiast wiele osób wierzy, że może być położona pod tajemniczym Wielkim Sfinksem. W 2008 roku odkryto podziemny kompleks. Czy było to starożytne archiwum?

Starożytna biblioteka to skarbnica wiedzy o starożytnej cywilizacji Egiptu, gdzie znajdują się dokumenty spisane na papirusie zawierające nie tylko Egipcjan ale i historię, a także lokalizację zaginionego kontynentu Atlantydy. Bibliotekę można porównać do Wielkiej Biblioteki Aleksandryjskiej przechowującej wiedzę o Grekach.

Niestety znane uczelnie i uniwersytety stanowczo twierdzą, że nie istnieją żadne dowody na istnienie tej tajemniczej biblioteki. Na szczęście naukowcy tacy jak Robert Schoch i Thomas Dobeck wskazują, że to podziemne miejsce istnieje i właśnie jest ulokowane pod Sfinksem.

W książce „Message of the Sphinx”, Graham Hancock i Robert Bauval wspominają, że egipski rząd razem z amerykańskimi archeologami blokuje wszelkie próby badań dookoła i pod Wielkim Sfinksem, uniemożliwiając nikomu zbadanie podziemi „Pana Grozy”.

sphinxlayout

Zdania na temat legendarnej biblioteki są podzielone. Jedni wierzą, że kompleks został zbudowana przez starożytnych Egipcjan natomiast drudzy uważają, że owszem biblioteka istnieje lecz nie budowali jej Egipcjanie a znacznie starsza starożytna cywilizacja, która poprzedzała cywilizacje egipską.

Biblioteka została odkryta czas temu lecz wiadomości na ten temat były tłumione przez „mainstreamowych” archeologów i badaczy. Może być to uważane za jedno z największych odkryć starożytnego Egiptu lecz tylko nie wielu wie o istnieniu tej enigmatycznej biblioteki. Mimo swojej wielkiej wagi i możliwości rozwiania wielu niewiadomych wiele osobistości ze świata naukowego wraz z Egipskimi poszukiwaczami próbuje odwieźć zwykłych ludzi wiedzy.

Czy to możliwe, że odkryto właśnie zapomnianą bibliotekę? Ciekawy jest fakt, że podziemna biblioteka wspominana była przez Herodotus’a i Strabo, którzy z przyjemnością odwiedzali i opisywali legendarne labirynty zanim zostały zapomniane przez historie.

Pierwszym, który opisał tą wizytę był właśnie Herodot:

To właśnie zobaczyłem, pracę którą nie da opisać się słowami. Jeśli ktokolwiek wziąłbym budynki Greków i zobaczył ile zbudowanie ich kosztowało pracy, to i tak byłaby ona mniejsza i mniej kosztowna niż ten labirynt… Nawet Piramid nie da się opisać, a każda dorównuje wielu dziełom Greków. Mimo to labirynt przewyższa nawet i Piramidy. Herodot („Historie”, II, 148)

W notatkach napisanych przez Herodota w IV wieku przed naszą erą: labirynt był „ulokowany nieco powyżej jeziora Moiris, prawie naprzeciwko tego co zwie się Miastem Krokodyli” („Historie”, II, 148).

Opierając się na opisach starożytnych tekstów w tym i Herodota, a także tych co odwiedzili magiczny labirynt w dawnej przeszłości, w XVI wieku naszej ery Niemiecki Jezuita zwany Athanasius Kircher stworzył pierwszy obraz enigmatycznego labiryntu dokładnie tak jak opisywał go Herodot:

Było to 12 kortów (miara) z bramami naprzeciwko siebie, z sześcioma w północnej części i sześcioma w południowej, które łączyły się ze sobą i ten sam mur otaczał je z zewnątrz; i były tam dwie różne komory, jedna umiejscowiona była podziemią natomiast nad nią, trzy tysiące w liczbie, każda z nich po półtora tysięcy (prawdopodobnie chodzi o pomieszczenia). Górną komorę widzieliśmy na własne oczy.

Ta niesamowita podziemna biblioteka może być właśnie tą legendarną Hall of Records. Odkryta w 2008 roku przez grupę belgijskich i egipskich badaczy, podziemna świątynia składała się 3000 pokoi, które wypełnione były przepięknymi hieroglifami i zapierających dech w piersiach malunkami. Enigmatyczny kompleks ulokowany jest w Hawarz – 100 kilometrów od Kairu czyli nie tak daleko od Piramid Amenemhat’a III.

hall-of-records2

To odkrycie było trzymane z dala od naukowego społeczeństwa. Wyprawa została w skrócie opisana w naukowym piśmie NRIAG natomiast wyniki badań poruszane były podczas otwartego wykładu na Uniwersytecie Ghent, w których uczestniczyły także belgijskie media. Mimo tego spraw szybko ucichła za sprawą egipskiego Sekretarza Generalnego „Supreme Council of Antiquities”. Wydał polecenie o wstrzymanie wszelkich komunikatów dotyczących tego odkrycia powołując się na Bezpieczeństwo Narodowe Egiptu.

W 2010 roku, Thierry De Cordier otworzył stronę internetową „Labirynt Egiptu” mającej na celu upublicznienia odkrycia podziemnych terenów. Badawcze wciąż uważają, że podziemia trzeba ponownie zbadać w celu potwierdzenia autentyczności odkrycia. Uważają, że schowane tam skarby pozwolą na wyjaśnienie zapomnianej historii i rzucą więcej światła na starożytnych Egipcjan.

Czy ten podziemny kompleks to naprawdę ta zapomniana przez wszystkich biblioteka? Jeśli nawet nie, to czemu rząd zdecydował się na blokadę terenu wykopalisk i ewentualnych badań na tym terenie? Co ciekawsze opis poszukiwaczy idealnie pasuje do mitycznej biblioteki Egiptu.

Podziel się

Legenda o Ninki Nanka

Legendy o stworach czy różnorakich bestiach od zawsze rozpalały umysły nie tylko dzieci ale i badaczy. Jednym z takich potworów jest Ninki Nanka. Aby go poznać musimy przenieść się do zachodniej Afryki.

Ninki Nanka to legendarne stworzenie pochodzące z kultury afrykańskiej. Opisuję się go jako duży krokodylo-smok zamieszkujący najczęściej tereny bagniste. Przez miejscowych jest uważany za bardzo niebezpieczne. Dorośli często straszą dzieci opowieściami, że jeśli będą niegrzeczne i zbyt pewne siebie (dokładniej tu chodzi o pychę) to gdy pójdą na bagna to zostaną złapane właśnie przez Ninki Nanka. Opowieść o tym stworze przekazywana jest tylko w formie ustnej. Mimo iż nigdy nie została zapisana to wieść o ogromnym krokodylu rozeszła się po całej Afryce.

W 2006 roku grupa „łowców smoków” z Centre for Fortean Zoology zorganizowała wyprawę do Gambii w celu zbadania opowieści o Ninki Nanka i spisaniu relacji świadków tego smoczo-podobnej bestii. Liderem grupy był Richard Freeman, kryptozoolog z CFZ.

Pewien człowiek, z którym grupa Freeman’a przeprowadzała wywiad opowiedział o swoim spotkaniu z Ninki Nanka. Zeznał, że miał on około 45 metrów i wpatrywał się w niego przez godzinę po czym śmiertelnie zachorował. Wyzdrowiał tylko dzięki eliksirowi, który został przygotowany przez islamskiego świętego człowieka.

ninkinanka-e1413475530765

Inny świadek twierdził, że ujrzał potwora w lustrze gdy ten zniszczył oczyszczalnie ścieków i sprzęt, uniemożliwiając pogoń. W późniejszym czasie pewna osoba ujrzała go ponownie po czym dwa tygodnie później umarła.

W wywiadzie dla BBC, Freeman opowiedział, że zebrane podczas wyprawy dowody były bardzo niejasne ponieważ osoby, które go ujrzały umierały kilka dni później. Dodał, że opisy ludzi odnośnie Ninki Nanka były naciągane i niespójne. Jedni opisywali go jako smoka lub krokodyla dodając mu coraz to inne cechy takie jak plucie ogniem czy posiadanie skrzydeł. Do tej pory dowodem była jedna biała łuska potwora lecz ostatecznie okazała się kawałkiem starej folii.

ninki-nanka

Warto pamiętać, że w każdej legendzie jest zawsze ziarnko prawdy. Ciekawy jest jednak fakt, że w wielu kulturach na świecie pojawiają się mityczne bestie, które zabijają samym wzrokiem czy to córka Forkosa Meduza lub nasz polski Bazyliszek.

Jeśli się podobało zostaw like na moim fanpage – kliknij aby przejść.

youtubetumbtwtggol

Podziel się